Późny wieczór . Ja akurat wracałam do domu po zakupie nowej bluzki . Zakupy zawsze zajmowały mi dużo czasu - czasami nawet po 5 godzin .
Weszłam w główną aleję . Idąc usłyszałam znajomy głos .
-Chloe ! Czekaj ! - wołał , a ponieważ wydawało mi się , że znam ten głos przystanęłam . Chwilę potem zobaczyłam za sobą Olli'ego . Olli był moim byłym chłopakiem , rozstaliśmy się tydzień temu .
-Co ode mnie chcesz ? - zapytałam .
-Chcę , żebyś do mnie wróciła - odpowiedział szybko .
-Nie . Już ci to wczoraj powiedziałam - odparłam krótko i już chciałam iść dalej , ignorować go , ale Olli chwycił mój nadgarstek .
-Nie obchodzi mnie to - powiedział .
-Puść mnie .
-Nie .
-Co to znaczy ' nie ' ? Puszczaj ! - trochę zdenerwowało mnie jego zachowanie . On wcale mnie nie słuchał .
-Wróć do mnie - błagał .
-Nie chcę do ciebie wracać .. - i gdy to powiedziałam Olli chwycił mój nadgarstek tak mocno , że aż usłyszałam jakieś strzyknięcie .
-Albo do mnie wrócisz , albo nigdy nie zobaczysz tej alejki . Ani swojego domu - zagroził .
-Wykręcisz mi nadgarstek !
-Idziemy - rozkazał i zaciągnął mnie jakieś 7 metrów od miejsca gdzie staliśmy .
Zza rogu wyskoczył nagle jakiś chłopak . Blondyn o dużych niebieskich oczach .
-Puść tą dziewczynę ! Jesteś nienormalny chłopie ?! - krzyknął . Zdziwiło mnie to , przecież się wcale nie znaliśmy .
-Spadaj mały - odpowiedział Olli . Rzeczywiście , blondyn był dużo niższy od Olli'ego .
-Może i jestem mały , ale znam karate .
-Taa . Już się boję , hahaha !!! - Olli wybuchł śmiechem .
-Jak zadzwonię po policję to nie będzie tak śmiesznie - zapewniał go nieznajomy .
-Straszysz mnie policją ? Serio ?
-A żebyś wiedział - blondyn wyciągnął telefon komórkowy . Już myślałam , że naprawdę zadzwoni po policję . Olli też tak myślał , bo zbladł ze strachu . Ale nie ustępował , o nie ! Nadal trzymał mocno mój nadgarstek . Byłam pewna , że gdy go już puści będzie cały siny .
-Zadzwoniłeś ?
-Nie .
-Wiedziałem ...
-Ale zawsze mogę . Puszczaj ją ! - blondynowi udało się wyrwać mój nadgarstek z rąk Olli'ego . I rzeczywiście był on cały siny . W głębi serca byłam bardzo wdzięczna chłopakowi . A Olli ? Uciekł . Na pożegnanie krzyknął tylko - ' Jeszcze tego pożałujecie ... '
-Dziękuję ! Naprawdę nie wiem , co by się mogło stać gdybyś nie przyszedł ... - powiedziałam .
-Nie ma sprawy . To drobnostka - odpowiedział blondyn .
-Wcale nie ..
-Tak . Mów jak uważasz , i tak wiem swoje - uśmiechnął się .
Zapadła cisza . W końcu blondyn odezwał się :
-Ja masz na imię ?
-Chloe . A ty ?
-Niall . Podasz mi swój numer telefonu ? - widać było po nim , że jest pewny siebie .
-T-tak . Jasne - zapisałam go na paragonie po bluzce .
-Zadzwonię - powiedział Niall .
-Dobrze .
-Mogę cię odprowadzić do domu ? Po drodze możesz spotkać jeszcze tego chłopaka . Jak on ma w ogóle na imię ?
-Tak , możesz mnie odprowadzić . Ma na imię Olli .
-Dobra , spoko .
Szliśmy do mojego domu 15 minut rozmawiając o wszystkim . I chociaż było już dawno po 22 nie byliśmy zmęczeni .
Dotarliśmy na miejsce .
-To tutaj - wskazałam swój dom .
-Ładny dom .
-Dzięki .. Nie boisz się wracać do domu ? Co jeśli spotkasz Olli'ego ?
-Poradzę sobie .
-Na pewno ? - dopytywałam się .
-Obiecuję . Do jutra !
-Do jutra ..
niedziela, 15 grudnia 2013
sobota, 14 grudnia 2013
O czym będzie blog?
16-letnia Chloe jest piękną dziewczyną o długich blond włosach i brązowych oczach . Pewnego wieczoru spotyka Nialla . Czy to będzie chłopak jej marzeń ? Czy Chloe i Niall pozostaną parą ? Pierwszy rozdział już jutro !!! :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)